Opuszczamy Tokio i przenosimy się daleko na południe Japonii – na wyspę Okinawę oraz otaczające ją mniejsze wysepki. Znana z bitew z okresu drugiej wojny światowej, amerykańskich baz, karate, przepięknej natury i podobno bardzo smacznego jedzenia. Na miejscu powitała nas niesamowicie wysoka wilgotność powietrza podbijająca odczuwalne temperatury o kilka stopni Celcjusza. Tropiki – jest parno i gorąco. Na szczęście nie było zagrożenia tajfunem, ostatni uderzył w wyspę w czerwcu, na czas naszego pobytu nie zapowiadano silnych wiatrów.

Tuż po starcie możemy podziwiać Górę Fudżi z okien samolotu 🙂 Oczywiście otoczoną chmurami, nic dziwnego, że ciężko dostrzec szczyt będąc nisko na ziemi 😉

Plan na Okinawę jednym słowem? Rybki 🙂
Po przylocie przesiedliśmy się do busika i pojechaliśmy na północny kraniec wyspy do Akwarium Churaumi. Po drodze zahaczyliśmy o punkt widokowy Cape Manzamo, skąd mogliśmy podziwiać skały w kształcie słonia zanurzonego w morzu oraz ciekawą roślinność.

Akwarium, jedno z największych na świecie (wg. przewodników), ogromny zbiornik z rybami oraz świat rafy koralowej, delfinów, mątw i żółwi. Położone bajecznie, tuż nad oceanem obok przepięknej plaży Emerald. Szczerze mówiąc oczekiwaliśmy czegoś bardziej spektakularnego – akwarium w Barcelonie czy Walencji, nie wspominając parku wodnego w San Diego, wydają się być większe, a kolekcja ryb i innych morskich żyjątek nie biedniejsza. Basen dla delfinów we włoskim Zoomarine również był większy, a pokaz ciekawszy, na szczęście widoki z terenu okinawskiego akwarium były zdecydowanie piękniejsze 🙂 Może na standardy przestrzenne Japończyków jest duże, nam było szkoda żółwi pływających w maleńkich zbiornikach, czy delfinów skaczących w dosyć małym basenie.

Droga z lotniska na północ obfitowała w obskurnie wyglądającą zabudową, bardzo smutną. W drodze powrotnej do hotelu widokowo było już lepiej – mijaliśmy sporo zielonych wzgórz.

Następnego dnia z samego rana wyruszyliśmy na prawie całodniową wycieczkę na morze. Mieliśmy okazję pływać w maskach z rurką (snorkeling) przy dwóch wyspach (Zamami iParku Narodowym Kerama) i poobserwować rafy koralowe, ryby, żółwie, ośmiornice, a nawet kraba, w ich naturalnym środowisku. Niezapomniane wrażenia!

Po krótkim odpoczynku jeszcze wieczorny spacer wzdłuż najbardziej popularnej ulicy zakupowej i możemy się szykować do porannego lotu do Osaki.