Dwa miasta, które bardzo pobieżnie zwiedziłam głównie sama podczas pierwszej podróży do Japonii (Kuba był chory i odpoczywał w hotelu), nie mogły się nie znaleźć w planie obecnej wyprawy. Bogatsza w doświadczenia tym razem upakowałam je w jednodniową wycieczkę, ponieważ pół dnia na najważniejsze miejsca w obu miastach zupełnie wystarczy. A przejazdy szybkimi pociągami (shinkansenami) bardzo ułatwiły realizację kompaktowego planu.

Pierwszy przystanek Himeji i zwiedzanie oryginalnego zamku – zbudowany z kamienia i drewna, obwarowany potężnymi murami i otoczony ogrodem zachował się nietknięty, ponieważ nikt nie podjął się próby jego zdobycia 🙂

Po zwiedzaniu czas na ramen, ale jaki! Pyszny ramen na bazie sosu sojowego, z wysokiej jakości składników. Restauracja lokalna (brak angielskiego menu) z nowoczesnym wystrojem, tak inna od barów na targach, do których przywykliśmy 😉

Wyjeżdżając z Osaki widzieliśmy informacje o problemach na południowych trasach shinkansenów ze względu na intensywne opady deszczu, dlatego na bieżąco sprawdzaliśmy pogodę w Himeji i Hiroszimie. W Himeji przelotnie padało, więc nie było źle, ale nie mieliśmy ochoty na spacer po Hiroszimie w ulewnym deszczu.

Zaryzykowaliśmy i pojechaliśmy dalej, na szczęście i tutaj tylko przelotnie popadało, więc daliśmy radę obejść najważniejsze miejsca i monumenty.

Trasa Hiroszima – Osaka – ok 340km – 4h samochodem i tylko 1,5h shinkansenem. Tylko, że przy tak dużych prędkościach i przejazdach przez liczne tunele zatykają się uszy, jak w samolocie 🙂